nie puszczę cię 

nigdzie sama stąd nie pójdziesz
zostaniesz tu
ja będę czekał aż uśniesz

ale to nie wszystko

wyspowiadasz się
jeszcze przed snem chce cię mieć czystą

ale to nie wszystko

wydrylujesz śliną mnie
otoczysz sprężystą łydką

ale to nie wszystko

upadniemy razem tak
jak jeszcze nigdy nisko

ale to nie wszystko

bo zanim zgasną resztki dnia
zanim anioły się przyśnią
zanim nasze ciała wyschną

powtórzymy wszystko


To co że jestem niski

To co że nie jestem bystry
To co że w uczuciach swych chwiejny
To co że beznadziejny

Schizofreniczny taniec...

To co że jestem inny
To co że nie widzę tyle co wszyscy
To co że nie czuję tego co myślisz
To co - po co mi to wszystko mówisz

Schizofreniczny taniec...

Cisza płacz krzyk słów szaniec

Schizofreniczny taniec...