Świat... 

nie kończy się na ich słowach
nie kończy się na ich szeptach
nie słyszysz gdy nie chcesz
i śmiejesz się prosto w twarz!

Zrozum to wreszcie!
i zrozum to wreszcie!
że świat...
nie kończy się na ich gestach
nie kończy się na ich podniesionych rękach
nie ważne się żadne słowa
nasza miłość jest piękna x2

Zrozum to wreszcie!
i zrozum to wreszcie!
że świat...
nie kończy się na ich gestach
nie kończy się na ich szeptach
nie słyszysz gdy nie chcesz
więc śmiejesz się prosto w twarz

Zrozum to wreszcie
i zrozum to wreszcie
że świat
nie kończy się na pirnamencie
nie krąży tylko po najwyższych piętrach
nie liczy się nic
liczą się przyspieszone tętna x2

Zrozum to wreszcie
i zrozum to wreszcie

Zrozum to wreszcie!
nie ważne są żadne słowa
nasza miłość jest piękna

I zrozum to wreszcie
nie liczy się nic
liczą się przyspieszone tętna

I zrozum to wreszcie x4


znasz to z opowieści mych 

te stare bramy w które nie włazi nikt
miejsca na których świat zdaje się oszczędzać
te same zbrodni motywy trochę różne narzędzia

tu strach bokiem przemyka
miedzy chwilą a chwilą
ciszy usta zatyka

znasz to z gazet i z tv
te same twarze których nie trawi nic
postacie których nie sposób nie spamiętać
aż swędzi ręka to samo od lat tu pałęta się

wstyd tu twarz swą zakrywa
czerwoną jak wino
między kolana łeb wpycha

znasz to z mądrych starych ksiąg
pieprzona duma w sumie nie wiadomo skąd
kochanie raz jeszcze przemyśl to
zostajemy przeczekamy czy uciekamy stąd

tu strach bokiem przemyka
miedzy chwilą a chwilą
ciszy usta zatyka
tu wstyd twarz swą zakrywa
czerwoną jak wino
między kolana łeb wpycha
to miejsce na mapie
tu gdzie kończy się papier
gdzie farba się zmywa

Polska się nazywa