Noc jak każda inna noc, jak każda inna noc

Przychodzisz do mnie
I siadasz pod oknem
Oddychasz spokojnie
I zdejmujesz spodnie


Noc jak każda inna noc, jak każda inna noc
Podnosisz rękę
Palcem dłubiesz sobie w oku
Masz taką kwaśną minę
Jak każda z was o tej porze roku
Każda z was o tej porze roku

Noc jak każda inna noc jak każda inna noc......


Noc jak każda inna noc jak każda inna noc
Przychodzisz do mnie
Masz taki zamyślone usta
Masz takie malinowe oczy
Ale pewnym krokiem kroczysz

Noc jak każda inna noc jak każda inna noc
Podnosisz rękę
Palcem dłubiesz sobie w kroku
Masz taką kwaśną minę
Jak każda z was o tej porze roku
Każda z was o tej porze roku

Noc jak każda inna noc jak każda inna noc

Ale wiedz że nie powiem ci nic dobrego
Nic złego też nie.......

I tak nie spotkamy się więcej i tak
I tak nie będziemy się więcej już znać
I tak nasze usta nie będ? już ze sob? więcej grać....


nie puszczę cię 

nigdzie sama stąd nie pójdziesz
zostaniesz tu
ja będę czekał aż uśniesz

ale to nie wszystko

wyspowiadasz się
jeszcze przed snem chce cię mieć czystą

ale to nie wszystko

wydrylujesz śliną mnie
otoczysz sprężystą łydką

ale to nie wszystko

upadniemy razem tak
jak jeszcze nigdy nisko

ale to nie wszystko

bo zanim zgasną resztki dnia
zanim anioły się przyśnią
zanim nasze ciała wyschną

powtórzymy wszystko