O jak ja kocham to miejsce,

tu jest tyle policji,
czuje się bezpiecznie.
Kochanie czemu szepczesz?
Możemy być spokojni,
opuśćmy ręce, opuśćmy ręce.

Czego chcieć więcej?
Prócz tego co mam,
prócz tego za czym stoję w kolejce od lat.
No czego chcieć więcej?

Bo gdzie tak jak tu z wolna sączą nam się poranki,
leniwie ciekną po szybach zachody słońca.
No czego chcieć więcej?
Ale najważniejsze, to że kiedy zamknę oczy,
kiedy zamknę oczy nic nie zaskoczy mnie.

O jak ja kocham to miejsce...

Czego chcesz więcej?
Prócz tego co masz,
prócz tego co mogę dać ci w podzięce,
za kilka tych lat.
No czego chcesz więcej?

Bo gdzie tak jak tu kapryśnie kosmacą się myśli,
przez pozamykane drzwi,
i garną się tłuste dni.
No czego chcesz więcej?
No ale najważniejsze, to że kiedy zamkniesz oczy,
kiedy zamkniesz oczy nic nie zaskoczy Cię.

O jak ja kocham to miejsce...

O jak ja kocham to miejsce,
tu jest tyle policji,
czuje się bezpiecznie.
Kochanie przestań wreszcie!
Możemy być spokojni,
[ wrócimy tu jeszcze ] x3

[ O jak ja kocham to miejsce
wrócimy tu jeszcze. ] x 3
O jak ja kocham to miejsce...


Gdzieś pośród sześciu miliardów głów

Dwie pary rąk dwie pary nóg na zawsze
Ty i ja

Tysiące gwiazd krąży wokół nas
Nad nami słońce między nami ściana deszczu
Ty i ja

Mówią że wulkany drzemią w nas
Po szyje w chmurach po kolana w oceanach
Ty i ja

Nie chciałaś tego ty i nie chciałem ja
Można powiedzieć wszystko dzieje się przypadkiem
Ty i ja

I mówię ci to nie pierwszy raz
Za nami już przed nami jeszcze kupa czasu
Ty i ja