Zabierz mnie na drugą stronę...
Zabierz mnie gdzie wszystko ma swój sens...
Gdzie wszystko ułożone... jak policyjny pies.
To koniec... Zabiliśmy w sobie wszystko.
To koniec... Mogliśmy więcej, przykro.
Pchnij mnie kuchennym nożem, wypuść na mnie swoje lwy, ja nie chcę więcej biec w ogonie, wolę z przodu tak jak Ty...
To koniec... Zabiliśmy w sobie wszystko.
To koniec... Mogliśmy więcej, przykro.
...
To koniec... Zabiliśmy w sobie wszystko.
To koniec... Mogliśmy więcej, przykro.
Wszyscy razem w jedną stronę...
Wszyscy razem niema czego się bać, śpiewajmy tonem wyzwolonym: sia laj laj laj laj la.
To koniec... Zabiliśmy w sobie wszystko.
To koniec... Mogliśmy więcej, przykro.
Ostatni raz widziałem Cię..
zaraz przypomnę sobie,gdzie...
to było chyba na mieście..?
chwaliłaś się biletem do szwecji...
to,że stałem z boku
już nie liczyło się...
Ref.
A miało być tak pięknie,
miało nie wiać w oczy nam...
i ociekać szczęściem,
miało być STO LAT,STO LAT!!!!
Ostatni raz pisałem,że
pamiętam,była jeszcze zima...
że tylko to,no wiesz,liczy się...
że zaufanie,to taka czarna świnia,
gdzie dzień jest,
a nocy nie ma...
Ref.
A miało być tak pięknie,
miało nie wiać w oczy nam...
i ociekać szczęściem,
miało być STO LAT,STO LAT!!!!
Miało być tak pięknie,
miał się nagle kurczyć świat,
ale przede wszystkim
MIAŁO BYĆ STO LAT,STO LAT...