Gdzieś pośród sześciu miliardów głów
Dwie pary rąk dwie pary nóg na zawsze
Ty i ja
Tysiące gwiazd krąży wokół nas
Nad nami słońce między nami ściana deszczu
Ty i ja
Mówią że wulkany drzemią w nas
Po szyje w chmurach po kolana w oceanach
Ty i ja
Nie chciałaś tego ty i nie chciałem ja
Można powiedzieć wszystko dzieje się przypadkiem
Ty i ja
I mówię ci to nie pierwszy raz
Za nami już przed nami jeszcze kupa czasu
Ty i ja
Nigdy bym tutaj nie przyszedł
gdyby nie ty
ciebie jeszcze nie ma
Przecież miałaś tutaj być
Parę osób wchodzi
Parę osób wychodzi
Znajome zawroty głowy
I wszystkie głosy
zmieniają się w jeden głos
I wszystkie twarze
zmieniają się w jedną twarz
Pokój, przedpokój, korytarz, okno
Patrzę na zegarek
kolejny raz
Tylko dla ciebie tu przyszedłem
Tylko dla ciebie tu jestem
Jest coraz później
i nawet nie wiem,
dlaczego jeszcze
stąd nie wyszedłem
Stoję pod ścianą,
nie rozmawiam z nikim
Otwieram okno,
oddycham zimnym powietrzem
Tu wszystkie głosy
zmieniają się w jeden głos
Tu wszystkie twarze
zmieniają się w jedną twarz
Mija godzina
potem jeszcze dwie
Nikt na ciebie nie czeka
oprócz mnie
Tylko dla ciebie tu przyszedłem
Tylko dla ciebie tu jestem
nie puszczę cię
nigdzie sama stąd nie pójdziesz
zostaniesz tu
ja będę czekał aż uśniesz
ale to nie wszystko
wyspowiadasz się
jeszcze przed snem chce cię mieć czystą
ale to nie wszystko
wydrylujesz śliną mnie
otoczysz sprężystą łydką
ale to nie wszystko
upadniemy razem tak
jak jeszcze nigdy nisko
ale to nie wszystko
bo zanim zgasną resztki dnia
zanim anioły się przyśnią
zanim nasze ciała wyschną
powtórzymy wszystko