Tak się boję o siebie
Że zostanę sam
O swój psychiczny stan
Tak się boję o siebie
Że zostanę sam
O swój psychiczny stan
Tak się boję o siebie
Skąd to wiedzieć mam
Co to może się stać
Bo tyle siebie znam
Ile z ust twych usłyszę
Ile obliczę sam z czarnych plam życiorysu
Bo tyle siebie znam
Ile z ust twych usłyszę
Ile obliczę sam z czarnych plam życiorysu
Bo tyle siebie znam
Ile z oczu twych wypatrzeć zdołam
Ile zrozumiem szeptu pod stołem
Tak sie boję
Tak sie boję
Tak sie boję
Tak sie boję
Nigdy bym tutaj nie przyszedł
gdyby nie ty
ciebie jeszcze nie ma
Przecież miałaś tutaj być
Parę osób wchodzi
Parę osób wychodzi
Znajome zawroty głowy
I wszystkie głosy
zmieniają się w jeden głos
I wszystkie twarze
zmieniają się w jedną twarz
Pokój, przedpokój, korytarz, okno
Patrzę na zegarek
kolejny raz
Tylko dla ciebie tu przyszedłem
Tylko dla ciebie tu jestem
Jest coraz później
i nawet nie wiem,
dlaczego jeszcze
stąd nie wyszedłem
Stoję pod ścianą,
nie rozmawiam z nikim
Otwieram okno,
oddycham zimnym powietrzem
Tu wszystkie głosy
zmieniają się w jeden głos
Tu wszystkie twarze
zmieniają się w jedną twarz
Mija godzina
potem jeszcze dwie
Nikt na ciebie nie czeka
oprócz mnie
Tylko dla ciebie tu przyszedłem
Tylko dla ciebie tu jestem
Reszka, znów wypadła reszka
A ja tak liczyłem na orzełka
Czy to nieprzygoda jednak wielka, losu szulerka?
Czy tak już będzie do zachodu słońca?
Tylko nie mów mi że chcieć to móc
Tylko nie mów mi że chcieć to móc
Bo ja chciałbym by te wszystkie panie z reklam
Kiedyś przyszły do mnie gdy będę sam
Mówisz mi że kiedy pada deszcz
Liście na drzewach rosną
Toż to bzdur stek!
Ja nie słyszałem gorszych odkąd zostałem sosną
Tylko nie mów mi że chcieć to móc
Tylko nie mów mi że chcieć to móc
Bo ja chciałbym by te wszystkie panie z reklam
Kiedyś przyszły do mnie gdy będę sam
Sąsiedzi pozasłaniają okna i odsuną się od ścian
Tylko nie mów mi że chcieć to móc
Tylko nie mów mi że chcieć to móc
Bo ja chciałbym by te wszystkie panie z reklam
Kiedyś przyszły do mnie gdy będę sam
Sąsiedzi pozasłaniają okna no i odsuną się od ścian
Bo ja chciałbym móc nie musieć wierzyć
Że kiedyś to dostanę co mi się należy...