Przechodzisz jak co dzień na drugą stronę miasta
Nie oddychasz by nie zbudzić czarta
On raczej nie śpi tu w noc
Ma parę rąk do pomocy
Ale krok za krokiem
Niesie cię pozytywna myśl że nie jest źle
że wszystko ma jakiś sens
Wszystko to gra
Gra luster i światła
Nie mrugasz by nie rozdrażnić tym lwa
On raczej nie śpi tu w noc
Ma parę noży do pomocy
Ale krok za krokiem
Niesie cię pozytywna myśl że nie jest źle
że wszystko ma jakiś sens
Chowasz się na tym samym zakręcie
Nie ma co, nie jesteś dzieckiem szczęścia
Nie plujesz nigdy pod wiatr,
nigdy nie patrzysz psu w oczy
O nic nie pytasz
Niesie cię pozytywna myśl że nie jest źle
że wszystko ma jakiś sens
Spoza chmur i rzek
Wyłania się nareszcie, szara śmierć
Ostatni blok w naszym mieście
I chociaż nie śpi tu nikt
ktoś znowu z okna wyskoczył
Krok za krokiem...
Nie interesuj się, nie pytaj się o nic,
Nie zgubimy się!
Nie zbłądzimy, przecież nie ma tu nic
Co by mogło rządzić nami, co by mogło zakazać nam żyć.
I jedno co, musi do nas dojść,
Co musimy pojąć to to...
Że to nie my,
a to nie my,
to nie my, a oni muszą stąd wyjść.
Oto... czego brak nam obojgu to świat,
w którym nieważne są słowa
Nie interesuj się, nie pytaj się o nic,
Nie zgubimy się!
Nie zbłądzimy, przecież nie ma tu nic
Co by mogło rządzić nami, co by mogło nakazać nam zgnić.
I jedno co, musi do nas dojść,
Co musimy pojąć to to...
Że to nie my,
a to nie my,
to nie my, a oni muszą stąd wyjść
Oto... czego brak nam obojgu to świat,
w którym nieważne są słowa.
Bo to czego brak nam obojgu to świat, który biegnie od nowa
i to najpiękniejsze w tym że my nie mamy czego żałować.
próbuję otworzyć oczy huk rozlepianych powiek wiruje mi w głowie
powietrze jakieś takie cięższe chłepcę je chłepcę powoli na zewnątrz i do środka
chyba już pójdę tyłek przymarzł mi do schodka
pierwsza myśl - o matko boska druga myśl - o ja idiotka
i znowu zamieszanie na chacie
i znowu zarzygane żółcią szmaty
znowu tępa próba żyletki
znowu wpierdol od taty
już czwarta rano jak ten czas dziwnie leci
jeszcze się ziemia trochę przekręci i znowu zaświeci słońce
o jak mi niedobrze ciągle w głowie słyszę głosy
rozczochrane myśli odklejone paznokcie połamane włosy
chyba już pójdę a wcale mi się nie chce
burdel w mej głowie jak w damskiej torebce
i znowu…