Czas
Nie leczy ran
Świat
Do wesela się zagoić miał
Niby jest bezpieczniej a jednak czegoś brak
W tym toksycznym bałaganie ani my ani wy
Nie mamy szans
Nic tu po nas nie takiego
Nic tu po nas nic wielkiego
Świat
Nie nabrał barw
Czas
Coraz rzadziej patrzy w oczy nam
Niby jest wygodniej a jednak czegoś brak
W tym atomowym bałaganie ani my ani wy
Nie mamy szans
Nic tu po nas....
Powoli przyzwyczajam się
Do swej nieobecności
Powoli przyzwyczajam się
Do swej bezradności i tak
Czasem sobie myślę że
Lepiej byłoby gdyby nie było mnie
A może nie
A może właśnie mylę się
I tak sobie myślę że
Wszystko czego pragnę czego chce
Spala się
Zanim wyciągnę po to ręce
Spala się
I tylko jedno tylko proszę cie
Odpocznijmy
Połóżmy się
Zapomnijmy
Powoli przyzwyczajam się
Do swej nieobecności
Powoli przyzwyczajam się
Do swej obojętności i tak
Czasem sobie myślę że
Lepiej byłoby gdyby nie było cię
A może nie
A może właśnie mylę się
I tak sobie myślę że
Wszystko czego pragniesz czego chcesz
Spala się
Zanim wyciągniesz po to ręce
Spala się
To tylko jedno tylko proszę cię
Odpocznijmy
Połóżmy się
Zapomnijmy
nie puszczę cię
nigdzie sama stąd nie pójdziesz
zostaniesz tu
ja będę czekał aż uśniesz
ale to nie wszystko
wyspowiadasz się
jeszcze przed snem chce cię mieć czystą
ale to nie wszystko
wydrylujesz śliną mnie
otoczysz sprężystą łydką
ale to nie wszystko
upadniemy razem tak
jak jeszcze nigdy nisko
ale to nie wszystko
bo zanim zgasną resztki dnia
zanim anioły się przyśnią
zanim nasze ciała wyschną
powtórzymy wszystko